Krosno dla mieszkańców - Aktualności
  Krosno
  Dzwon 20
  Dzwon 19
  Dzwon 18
  Dot. odpadów komunalnych w Krośnie.
  Apel do Posłów, Radnych i Mieszkańców
  Dzwon - 17
  DZWON 16
  NIE DLA SPALARNI W KROŚNIE
  DZWON 15
  DZWON 14
  DZWON 13
  DZWON 12
  Dzwon11
  Dzwon - 10
  DZWON-9
  Dyskusja nad proj. Studium ...
  Dzwon - 8
  DZWON-7
  Odezwa do Mieszkańców Krosna
  Hist. niszczenia kr. lotniska
  DZWON -6
  DZWON -5
  DZWON-4
  „Gdybym w słońce mógł bić jak w dzwon"
  Ad vocem panie prezydencie !
  CZY „ZAROBIMY” NA ŚMIECIACH ?
  Wątpliwości Spółdzielców
  DZIEŃ POLAKA - np. krośnianina
  Dziura w Mieście i dziura w myśleniu
  Szanowni KROŚNIANIE, ..
  Sesje Rady Miasta Krosna- 27.08.2010r
  Jacy Radni taka Rada
  Ważny czas dla POLSKI
  Aktualności
  => Dla mieszkańców
  => Jedność potrzebna
  Listy
  Artykuły
  Zdewastować zabytki
  Zaproszenie
  Kontakt
  Założyciele i regulamin
  Za niewłaściwe wybory trzeba płacić
  Licznik
  Księga gości

 




NISKIE  LOTY  WŁADZY  WOKÓŁ  LOTNISKA      - Część I

 

Na temat  lotniska  w Krośnie  w wielu  publikatorach  napisano  już bardzo  wiele.  Wydaje  się jednak, że  teraz  krośnieńska  władza  jeśli  chodzi o  sposób  rozwiązywania problemów  lotniska  wpadła,  używając  terminu lotniczego w korkociąg. Dlatego, naszym  zdaniem  warto  ten  temat rozwinąć  szerzej  w  tym aspekcie, jakie to działania  zostały podjęte, aby to lotnisk  zamknąć,  a  potem  być może  znowu otworzyć. Nasuwa  się  proste  pytanie po co to wszystko?  Czy takie  działania  integrują  lokalne  środowisko  w sposób  twórczy  na  rzecz rozbudowy  lotniska?  Z pozycji  społeczności lokalnej  te  wydarzenia  wokół  lotniska w Krośnie  wywołują konsternację,  niepokój  o to,  czy w tych wydarzeniach można  się doszukać działania  racjonalnego.

Przy  okazji  warto przypomnieć  fragment  instrukcji  Urzędu  Miasta Krosna  w sprawie zasad  poruszania się pojazdów  po zamkniętym lotnisku: „Po zatrzymaniu  się przed znakiem STOP należy obserwować przestrzeń nad drogą  i  w rejonie podejścia do lądowania. W przypadku spostrzeżenia  startującego  lub podchodzącego do lądowania  statku powietrznego,   należy ustąpić mu pierwszeństwa. Jazdę można  kontynuować, gdy  ustąpi niebezpieczeństwo kolizji.” / Rzecznik  Urzędu  Miasta Krosna J. Sowa/.   Instrukcja, która  wyraźnie obrazuje  sposób  myślenia  jej twórców.    Na pewno  wzbudza  nostalgię za  lataniem wśród  pilotów.

Na temat lotniska wypowiadali  się  liczni  fachowcy  z  branży  lotniczej  najczęściej  doświadczeni  piloci  wysokiej klasy . Słyszymy  i czytamy   jakie są  argumenty  samorządowych   władz  Krosna na  czele  z  Panem  Prezydentem  Piotrem  Przytockim.      W  licznych  środowiskach  Krosna  i nie tylko,  krąży  wiele  wersji w kwestii tego  tematu. Wielu ludziom  szczególnie  tym,  którzy  „patrzą z boku”  nasuwa  się pytanie,  gdzie jest  prawda? Dlaczego  obserwujemy konflikt  pomiędzy  Prezydentem  Miasta  Krosna,  wspieranym   przez    większościową  część  Rady  Miasta  tworzoną  przez  Klub Samorządowy  Prezydenta, oraz  SLD  i PO , a  znaczną częścią  mieszkańców, którzy interesują się tą sprawą  i  środowiskiem   lotniczym nie tylko  krośnieńskim.

Kto  spowodował , że  lotnisko, którego  budowę rozpoczęto  jeszcze w 1928r  ,  zbudowane w dużej części z darowizn  naszych  przodków, jedno z najpiękniejszych w Polsce, jest  zamykane  i jego  rozwój jest  zagrożony?  Kto  wnioskował  o jego zamknięcie? Czemu  lub komu  to służy?   Kto jest za to odpowiedzialny?  Dla  kogo  te 33ha  lotniska  niczym zwykły   małej wartości  grunt jest przeznaczony  na  strefę inwestycyjną?  Czy Rada Miasta  upoważniła  Prezydenta  do składania  ofert  przetargowych  na sprzedaż  kawałka  lotniska ?  Jest  skandalem to, że przy tak dużym  sprzeciwie  społecznym przedstawiciel  Urzędu  Miasta  jedzie do  Cannes  oferuje  kawałek płyty lotniska na sprzedaż. Formalna urzędowa zmiana granic nie  zmienia faktu , że decyzja jest błędna.  Nazywa  się to wprawdzie  szukaniem  inwestorów.  Jednak  nawiązanie  współpracy  w zakresie  inwestycji  to bardzo złożony  problem. Nie można się tego bezkarnie uczyć na nie swoim majątku.  Na ten czas krośnieński  Urząd nie ma fachowców,   ani  do negocjacji , ani do opracowania  założeń  projektowych, ani do nadzorowania  inwestycji  w infrastrukturze lotniczej.  Nie można  opierać koncepcji  tak poważnej  inwestycji  na  opinii  jednego, czy dwóch  wynajętych  ekspertów, którzy  realizują  założenia  zleceniodawcy.

Sprawa  lotniska w Krośnie  nie  dotyczy tylko władz  krośnieńskich,  czy  środowiska  lotniczego.  Jest to sprawa  mieszkańców  Krosna  i  mieszkańców  wokół  Krosna.  To ,że władze Krosna, to jest  Prezydent  i Rada Miasta Krosna  uzurpują sobie prawo  do  wyłączności  decydowania  o losach  lotniska , bez uwzględnienia  głosów  społecznych i  specjalistów   oraz  praktyków  w zawodzie lotniczym  jest naruszeniem  samorządności. 

Czas  biegnie,  konflikt trwa już  4 lata, a „ robota stoi”. Straconego czasu  nikt nie przywróci.

W celu  głębszego  poznania  spraw   związanych  z  krośnieńskim   lotniskiem ,    warto  przypomnieć i przybliżyć  naszym  zainteresowanym  czytelnikom  niektóre  ważne fakty

 jakie wystąpiły na przestrzeni ostatnich 4-ch  lat. Są one uwidocznione  w dokumentach

 zaangażowanych urzędów ,  publikacjach prasowych  oraz  były i są prezentowane   w   wypowiedziach wielu  osób , które  wypowiadają  się  w sprawie lotniska na różnych  oficjalnych  spotkaniach.

W  tym   cyklu artykułów  chcemy   przypomnieć i przybliżyć naszym  czytelnikom,  niektóre decyzje i  stanowiska oraz  działania  Rady Miasta  Krosna  i Urzędu  Miasta  Krosna  reprezentowanego przez  Pana  Prezydenta Piotra  Przytockiego.  W celu  poznania istoty problemu  lotniska  , a zarazem  konfliktu  ważne  jest  poznanie  stanowiska  Klubu   Seniorów  Lotnictwa /KSL/,  oraz  Komitetu  Obrony  Lotniska / KOL/ ,    oraz decyzje i stanowiska  Aeroklubu  Podkarpackiego ,  Aeroklubu  Polskiego, oraz  Urzędu Lotnictwa  Cywilnego /ULC/

Tylko  hasłowo  będą tu poruszone sprawy  techniczne  dot. lotniska.  Są  one  przedstawiane  w licznych  publikacjach   prezentowanych  przez  Urząd  Miasta  i środowiska  lotnicze    między  innymi   na  stronie internetowej KOL:

   http://lotnisko-krosno.com.pl/

 

 

Urząd  Marszałkowski  przekazał  lotnisko na rzecz  Gminy Krosno  w grudniu  2005r.   Po  przejęciu lotniska przez  gminę  Krosno  podjęto  dyskusję  jak to lotnisko zagospodarować.

W lutym 2006r  Krośnieński  Klub Seniorów Lotnictwa  złożył  propozycję  bezinteresownej  współpracy z  władzami  miasta oraz doradztwa  odnośnie  rozbudowy  lotniska.  Członkowie  Klubu uznali,  że ich  zawodowe doświadczenie  i wiedza  będzie  przydatna i pożyteczna  w procesie  przygotowania  koncepcji,  projektowania i  realizacji inwestycji na  lotnisku. Członkowie  KSL  wyrazili  dezaprobatę  dla  pomysłu  władzy  w kwestii  strefy  inwestycyjnej  w  granicach  rejestracyjnych  lotniska, oraz  wnioskowali  przyjęcie  takich parametrów  technicznych ,  aby  na początku  działania  inwestycyjnego  nie przekreślić  możliwości  przyszłej  rozbudowy  lotniska  w kierunku poszerzenia jego funkcji.

W krótkim czasie  po nielicznych spotkaniach  władze  Krosna  zrezygnowały ze współpracy z  Klubem  Seniorów. Wprowadziły niezgodną z  prawem   blokadę  informacji odnośnie przedsięwzięć i koncepcji  dotyczących lotniska.    Pan  Prezydent  Przytocki  stwierdził, że „członkowie klubu są  marzycielami i jak to lotnicy lubią bujać w obłokach”. Taka  wypowiedź  świadczy o arogancji  władzy  i lekceważeniu poważnych  partnerów.  Pomimo tego  KSL  w  okresie  kolejnych  2 lat przesyłał  swoje  opinie  na piśmie  do Urzędu Miasta.  W  2006r  Prezydent  łamiąc prawo  zlecił opracowanie  koncepcji  modernizacji lotniska  w nowych granicach  bez formalnego ich ustanowienia,  bez  zgody  ówczesnego zarządzającego lotniskiem i bez  uwzględnienia  opinii środowiska  lotniczego.  Władze  podpierając  się opinią  jednego specjalisty ogłosiły teren  33ha  jako zbędny dla działalności lotniczej  i że  ma on być przeznaczony  pod  zabudowę przemysłową.  Wyłączenie  części lotniska pod  zabudowę  inwestycyjną  było zaplanowane od samego początku i temu  założeniu  został  podporządkowany  cały projekt  modernizacji  lotniska.  Głównym  problemem  jest  więc  ten teren inwestycyjny.  Świadczy   o tym  upór  i sposób  eksponowania   i oferowania   tzw  „ terenów  inwestycyjnych”, rzekomo mających  podnosić atrakcyjność  miasta  Krosna.

Wszystko wskazuje na to, że warunki  wymagane  przy  staraniach  o  ośrodki unijne wcześniej mogły  być  spełnione. Zarówno środki  unijne, oraz  realizacja projektu w zakresie budowy  pasa startowego mogły być już uruchomione  w  sytuacji,  gdyby władze  Krosna  zrezygnowały z parcelacji lotniska.

Do  publicznej wiadomości  władza  przekazywała i przekazuje  informacje, że środowisko  lotnicze blokuje  możliwość  uzyskania  unijnego  dofinansowania  przez  to, że Urząd  Miasta  jako właściciel  lotniska nie spełnia  wszystkich  wymogów wymaganych od beneficjentów  programów unijnych.  Krośnieńscy  Samorządowcy  nie mówią o tym, że porozumienie  było możliwe  gdyby nie  było działań  na rzecz wydzielenia  strefy  33ha  na płycie lotniska. To ta sprawa była przedmiotem sporu.       Nie ma  żadnych logicznych   merytorycznych i ekonomicznych przesłanek na to,  że strefa inwestycyjna musi  być  zlokalizowana w miejscu    planowanym  przez  władze miasta  w dotychczasowych  granicach lotniska.

Wynikiem  niedorzecznego uporu  władz samorządowych  Krosna  na czele  z  Panem  Prezydentem  Piotrem  Przytockim  jest  fakt , że  pieniędzy jeszcze nie ma i nie wiadomo czy będą , a projekt nie jest realizowany.   Jak  się później  okazało władze  miasta  Krosna  na czele  z Prezydentem  zdecydowały wstrzymać  projekt,  zahamować  procedury  dotyczące uzyskania  dofinansowania  z UE  , a nawet  spowodować zamknięcie lotniska. Czy było inne  rozwiązanie?  Oczywiście  było.  Trzeba  było zrezygnować  z błędnych  zamiarów   sprzedaży   33ha  z głównej płyty lotniska.. Rzeczowo współpracować  ze  środowiskiem lotniczym, a nie zaczynać działań na rzecz  rozbudowy  lotniska w Krośnie   od  sprzedaży  kawałka płyty lotniska.  Lotnisko jest   budowlą  szczególną  o wyjątkowym znaczeniu  dla miasta  i regionu.  Nie można  traktować  tych 33ha jak  kawałek  pola ornego. Dzisiaj  pole  orne   nie zawsze  można   przekwalifikować  na teren inwestycyjny. Dlaczego to robić z lotniskiem?  Mówi  się  w kampanii sukcesów,  że  strefa  inwestycyjna  ma służyć  rozwojowi Krosna.  Jak ma służyć, kiedy ograniczy przyszły  rozwój lotniska.      Problemem   Krosna  jest  to , że  władze  tego nie rozumieją, lub nie chcą  zrozumieć.  Nie chcą  zrozumieć nawet  w tej  sytuacji gdy  w bezpośrednim sąsiedztwie lotniska  jest  wolne  ok. 40 ha , które bezkonfliktowo może  być przeznaczone pod  inwestycje.

Odstąpienie  Prezydenta  od  wysprzedaży części  płyty lotniska   spowodowałoby  zupełnie  inne  relacje Urzędu Miasta Krosna  ze środowiskiem lotniczym, oraz  z  Aeroklubem i Urzędem Lotnictwa  Cywilnego. Obserwując kolejne poczynania  władz  i  korespondencję   stron   widać  wyraźnie,  że Prezydent  przyjął strategię   wymuszania  decyzji.  Konsekwencją  tego  jest niespodziewana   zmiana stanowiska  Zarządu   Aeroklubu  Podkarpackiego  na czele  z Panem  Prezesem Jackiem  Konderą.  Są  to ludzie  niewątpliwie zasłużeni  dla  Aeroklubu ,  jednak  oświadczenie  Prezesa  Kondery  o rezygnacji  z południowej części  lotniska na rzecz  strefy inwestycyjnej  dla  lokalnego środowiska  było zaskakujące i było poparciem  na rzecz parcelacji lotniska.

Trzeba głośno mówić  na temat  lotniska,  ponieważ , władze    działają  na rzecz zniszczenia  dziedzictwa  narodowego, jakim  jest  niewątpliwie  krośnieńskie  lotnisko.  Jako  społeczeństwo  Krosna  musimy też  zacząć działać,  bo nie może tak  być,  aby  mała  grupa  ludzi nie licząc  się z opinią  społeczną   dewastowała to  co było i jest  majątkiem  oraz wizytówką   Krosna.   Dość  mataczenia i kłamliwej demagogii, która jest serwowana  społeczeństwu  przez  rzecznika prasowego Urzędu  oraz   w lokalnych  zależnych  od władzy  mediach. W mediach,   które   zatraciły  elementarny  obiektywizm.  Obserwując  ostatnie  wydarzenia  i sposób  rozwiązywania  problemów  przez  władze  nie ma co liczyć na ich opamiętanie.  Trzeba  wykorzystać  wszystkie formy jakie daje ta nieszczęsna  demokracja  i spowodować, aby Pan Prezydent  oraz  Radni  Krosna  zrozumieli,   że jest jeszcze lokalna  społeczność.  Społeczność   która wcześniej czy  później  rozpozna  rzeczywiste  intencje  wybranych  przez  nią władz i wyjaśni  skąd się bierze  tak   dramatyczny  upór  Prezydenta  w kwestii parcelacji  i w dążeniu do sprzedaży części lotniska  Najwyższy  już  czas  na to, aby ocenić  efekty  działania  władz  Krosna  w  sprawie  rozbudowy  lotniska i nie tylko do czego jako wyborcy  mamy prawo.  Ze swoich  decyzji wcześniej  czy później  rządzący  muszą  się wytłumaczyć. Lepiej wcześniej.   

                      

                     

                                                                                            c.d.n

 

 

Jan Juszczak  /Stow555@wp.pl/

 

Stowarzyszenie  Mieszkańców  Miasta

Krosna

 

 

                                                                                                           

                                                                                                                      

NISKIE   LOTY  WŁADZY  WOKÓŁ  LOTNISKA  - cz. II

 

 

Analizując  koszty planowanych  inwestycji od razu było wiadomo,  że  bez współfinansowania ze  środków  unijnych  realizacja  inwestycji na  krośnieńskim  lotnisku nie  jest możliwa.  W grudniu  2006r  Prezydent  Krosna  przesłał  do Marszałka  Województwa  Podkarpackiego wniosek o ujęcie projektu pt. „Zwiększenie dostępności komunikacyjnej regionu przez modernizację i rozbudowę lotniska lokalnego  w Krośnie” w celu  ujęcia  go na  liście projektów sugerowanych  do sfinansowania   z Regionalnego Programu Operacyjnego  Województwa Podkarpackiego na  lata  2007-2013, czyli na tzw  liście  indykatywnej.  Projekt  ten  na listę indykatywną  wówczas  nie został  wprowadzony,  ponieważ nie zostały  spełnione  wymogi  potrzebne do pozytywnej  weryfikacji  projektu.    Na ówczesnym etapie  zależności  organizacyjnej  i prawnej  lotniska   wniosek  był   naiwnym życzeniem,  świadczącym o niekompetencji  autorów.  Elementem  blokującym  szybkie porozumienie z  instytucjami  lotniczymi i środowiskiem, była  koncepcja  strefy  inwestycyjnej na lotnisku.

W budżecie miasta na  2008r  w  „Wieloletnim  programie inwestycyjnym  Gminy  Krosno na  lata 2008 - 2010”   zawarto  dwa  projekty  dotyczące lotniska.

Pierwszy  projekt -     Utworzenie  Ponadregionalnego Centrum Szkolenia  Lotniczego w  oparciu o zmodernizowaną  infrastrukturę lotniska  w Krośnie – etap I

 Zaplanowano  następujące  koszty tego  przedsięwzięcia:

Całkowity  koszt  56 000 000zł ,  w latach:  2008- 1 300 000zł,  2009- 35 555 000zł,  2010- 19 145 000zł w tym:

Środki  własne  budżetu  Krosna ogółem  14mln zł: w latach   2008-   325 000zł,  2009-  8 888 750zł,   2010- 4786 250zł

Dofinansowanie z funduszy  europejskich  ogółem  42 000 000zł  /11mln euro/  w latach: 2008 – 975 000zł,  2009- 26 666 250zł,  2010-14 358 750zł.

Wymieniony  wyżej  projekt  został zgłoszony  do finansowania  w ramach  Regionalnego  Programu Operacyjnego  Województwa Podkarpackiego /RPO WP/ na lata 2007- 2013. Finansowanie  miało  być realizowane  w ramach  „Osi  priorytetowej 1- Konkurencyjna innowacyjna gospodarka , Działanie  1.4 Promocja  gospodarcza  i aktywizacja  inwestycyjna  regionu”. Instytucją zarządzającą   programem RPO WP  jest  Zarząd  Województwa  Podkarpackiego. Projekt  ten  uchwałą  Zarządu Województwa  Podkarpackiego /nr 123/2196/08 z 29.07.2008r/  został wpisany na  listę projektów  kluczowych.  Na tej  liście  podano  orientacyjny koszt całkowity projektu  14,6 mln euro przewidywany okres  realizacji projektu   2008- 2010r. Oczywiście  nic z tego nie wyszło i nie mogło wyjść.  Złożenia były nieścisłe, niespójne  i  nierealne, a  beneficjent , czyli  Gmina Krosno  nie przygotowała  formalnego wniosku.  Trzeba  tu  zwrócić  uwagę  na to,  że w ramach tej  osi  priorytetowej nr 1 i działania  1.4 nie może  być finansowane  lotnisko pasażerskie.  W opisie celu i uzasadnieniu Działania  1.4  czytamy, dofinansowanie może być wykorzystane „ w zakresie  promowania atrakcyjności inwestycyjnej  regionu powinny uwzględniać najistotniejsze atuty naszego regionu  w tym  rozwój  Doliny Lotniczej  m.  inn.  w zakresie  szkoleniowo –ćwiczeniowo- treningowym /  np. lotnisko w Krośnie/” .

Skoro władza  o tym  wiedziała to po co były  propagowane  bajki o lotnisku pasażerskim.

Trzeba  było napisać  stosowny  wniosek  i realizować  projekt  zgodnie  z warunkami  dot. trybu oceniania  i  akceptacji  wniosków. Następnie  tak  realizować  projekt, aby nie zepsuć  lotniska  i zachować  możliwość  przyszłej  rozbudowy,  również z przeznaczeniem na lotnisko  pasażerskie.   Jak  to zrobić ?  Trzeba było   posłuchać  tych  co mówią  i wiedzą , a nie posądzać o bujanie w obłokach.

Drugi  projekt -  Zwiększenie  atrakcyjności  miasta Krosna  przez kompleksowe przygotowanie  terenów pod  inwestycje. Zaplanowano całkowity koszt  przedsięwzięcia na kwotę 25 391 906zł w wydatki w latach: 2008- 1 037 800zł,  2009- 6 918 713zł, 2010- 17 435 393zł w   tym:     środki własne  budżetu Krosna  11 809 991zł a w latach: 2008 – 487 766zł, 2009- 3 216 510zł,  2010- 8 105 715zł.

Dofinansowanie z funduszy  europejskich 12 827 307zł, a w latach  2008-550 034zł , 2009-  3 487 828zł,  2010- 8 789 445zł.

Dofinansowanie z budżetu państwa   754 608zł. /od samego początku nierealne/.

Projekt ten  miał być  finansowany  z  Programu  Operacyjnego Rozwoju Polski Wschodniej, oś priorytetowa 1 – Nowoczesna  gospodarka , Działanie 1.3- Wpieranie innowacji, zarządzany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego  w Warszawie.

Ten  projekt również był  na liście rezerwowej z kwotą dofinansowania  jw. ustaloną przez  niedoszłego  beneficjenta.   Upór  władzy  w forsowaniu  realizacji  tego projektu w wersji zakładającej  wydzielenie  strefy   inwestycyjnej w jego  południowej części jest  zasadniczą przyczyną  konfliktu i  przyczyną utraty  współfinansowania  z UE. Gdyby władza umiała  uwzględniać  realia,  projekt ten  powinien zawierać  tylko   rozbudowę infrastruktury  około lotniskowej,  a nie zmianę granic  lotniska.  To jest kluczowy błąd  Pana  Prezydenta  i Rady, który spowodował impas w rozmowach  z instytucjami   lotniczymi i środowiskiem lotniczym. Wynika to z istniejących  dokumentów.  Były  problemy prawne związane z tym, aby gmina  spełniła  wymogi stawiane beneficjentom funduszy  unijnych,  ale takie  sprawy rozwiązuje  się  przez  negocjacje i  szukanie prawnych możliwych  rozwiązań, które przy dobrej woli stron były możliwe.  W  porozumieniu  ze środowiskiem lotniczym  trzeba było poprawny  wniosek  o dofinansowanie  opracować  i złożyć. W praktyce stosuje  się  możliwość  uzupełniania  brakujących elementów  wniosku.

Obserwując  poszczególne wydarzenia  w sporze o lotnisko  widać  że ,  sprawa  tej strefy  jest  dla Pana  Prezydenta  sprawą priorytetową,  dla  której  warto  było zablokować  procedury  związane z dofinansowaniem  z UE ,  a nawet  złożyć wniosek  zamkniecie lotniska.          

No właśnie.  Musi być jakiś  problem  może jakieś  „ograniczenia” które zna tylko Pan  Prezydent,   skoro tak  uparcie  broni  i forsuje swoje  koncepcję   strefy  inwestycyjnej  w południowej  części lotniska.

Trzeba tu  podkreślić, że  obydwa  projekty  miały  być  współfinansowane  z  dwóch   różnych programów finansowania.   Mogły  więc  być realizowane  niezależnie  od siebie.

Projekty   finansowania  inwestycji  na lotnisku  są powtarzane  w kolejnych  budżetach na 2008 , 2009 i  2010r.  Zmieniają  się tylko nieznacznie niektóre  kwoty  i przesuwane są  terminy  realizacji. Na poszczególnych  etapach  zatwierdzania  te  budżety  były nierealne.  Szkoda że   Rada  Miasta  ich  nie  analizuje i nie rozlicza prezydenta  za  przygotowanie  nierealnych  planów  budżetowych.  W efekcie  zmiany budżetu są  robione  prawie na każdej sesji.  Projekty   budżetu  wykonują  podobno specjaliści.  No cóż,   ocena  takiej działalności jest kłopotliwa.

                                                                                     c.d.n.

 

 

Jan  Juszczak   /Stow555@wp.pl

 

Stowarzyszenie  Mieszkańców  Miasta

Krosna

 

 

NISKIE   LOTY  WŁADZY  WOKÓŁ  LOTNISKA  Część III

 

W sytuacji  kiedy powstała  koncepcja  okrojenia  głównej płyty lotniska   w styczniu 2008r  decyzją  Walnego Zgromadzenia  Aeroklubu Podkarpackiego  utworzono Komitet Obrony  Lotniska /KOL/ „który ma bronić  lotnisko  przed  zmniejszeniem jego obszaru  i zabudową  jego powierzchni”.  KOL  wspierany  przez uznane  autorytety  lotnicze  z całej Polski.

W wielu publikacjach  przedstawił argumenty  krytyczne w stosunku do  rozwiązań projektowych  przyjętych i  propagowanych  przez  władze miasta  Krosna. Krytyka  tych rozwiązań  projektowych  dotyczyła  kwestii   bezpieczeństwa  lotów  i ograniczenia  przeszłej  rozbudowy lotniska  przez lokalizację  strefy inwestycyjnej  w południowej jego  części, oraz  przez  przyjęcie  niewłaściwych  parametrów  drogi startowej,  a także  lokalizacji niezbędnych  obiektów przy lotnisku. W  swoich opiniach  KOL  nie tylko krytykował  proponowane  przez władze  rozwiązania,  ale również  proponował  takie,  które są  zgodne  prawem, przepisami  lotniczymi, gwarantują  bezpieczeństwo lotów,  oraz nie ograniczą   przyszłej  rozbudowy lotniska.                  

Praktycznie od samego początku władze   krośnieńskie stosują  formułę  dezinformacji  społeczeństwa i tworzenia  faktów  dokonanych.  Głównie  na zasadzie ,  jeśli  kłamstwo będzie przytoczone  kilka razy  to może być uznane za prawdę.

Przetarg  na wykonanie  kompleksowego  projektu  „Zwiększenie atrakcyjności  miasta Krosna  przez kompleksowe przygotowanie terenów pod inwestycje”  został  ogłoszony  w dn. 8.04.2008r . W założeniach  podano, że projekt  ma być realizowany  na obszarze  38.6ha terenów przeznaczonych pod   inwestycje  przemysłowe , „położonych  na  południe od lotniska w Krośnie”. Jest to niezgodne z  prawdą,  ponieważ  ten  teren  leży  w  dotychczasowych  granicach   lotniska. Tego samego  kłamstwa użyto  przy staraniach  o tzw. nagrodę  „Grunt na medal 2008”.  Te kłamstwa    były   powtarzane w ofertach  dla inwestorów, które były publikowane  w  internecie  przez  tytułowanie  oferty  „Strefa  inwestycyjna  przy lotnisku”. /04.12.2008r-Krosno.pl/          

Informacje  podawane  w tych  ofertach  były często  szokujące.  Np. w ofertach  dla inwestorów  z  2008r  prezentowanej na  stronie  Urzędu Miasta Krosna  proponowano inwestorom zakup  terenu po różnych cenach, raz  25 zł/m2 , innym  razem 45 zł/m2.  Już teraz  ceny  w rejonie  lotniska dochodzą  do 120 zł/m2.  Kto  wie  jakie  będą  te  ceny  gdy  będą  to tereny  przy  rozbudowanym lotnisku. Czy  dobry  gospodarz  składa  takie  oferty?   Łatwo  jest  dysponować nieswoim  majątkiem.   W kolejnych  ofertach  dla wyciszenia  protestujących,  zamieniono sprzedaż  na  dzierżawę. Chyba tylko  autorzy  ofert  wierzą  w to,  że  ktoś zainwestuje  miliony  dolarów  w fabrykę  na dzierżawionym  terenie.  Ponadto  jakim  prawem władze  Krosna  ogłaszały oferty na  sprzedaż części  płyty lotniska, które wówczas było w zarządzie  Aeroklubu Polskiego. Czy Radni  Miasta  Krosna  mieli świadomość   bezprawnych działań ?

 Jak  wyglądała  dezinformacja  na łamach   publikatorów  można  sobie  wyobrazić na  podstawie  publikacji  na portalu  Krosno 24 , gdzie już  w 2008r  publikowano  informacje  dotyczące  rozbudowy lotniska, jak piszą  autorzy  informacje  dostępne  „dzięki  uprzejmości  Urzędu Miasta Krosna”.  Pod  chwytliwym tytułem  „Pierwszy  samolot pasażerski w 2010r. Oznajmiono  wówczas   szerokiej publiczności, że „ Jest już gotowy  projekt  modernizacji rozbudowy   krośnieńskiego  lotniska.  Jeśli  wszystko pójdzie zgodnie z planem , to w 2010r  przez  lotnisko „przewijać się będzie   20 000 pasażerów”.  Po takiej  publikacji, obywatel  nie znający bliżej problemu  lotniska  musiał  być zachwycony  elokwencją i talentem menadżerskim władz, zresztą  wcześniej  ogłoszonych  jako najlepszych w Polsce.            

 Nikt  ktokolwiek  miałby   minimalne pojęcie  o realizacji  takich inwestycji  lotniczych,  a także  miałby  elementarny szacunek do społeczeństwa nie  preparowałby  takich informacji.  Jeden z radnych   w  trakcie  sesji  Rady  Miasta  tłumaczył  to tym , że  projekt był  wówczas rozwojowy i taka informacja mogła się ukazać.   Problem  jest jednak  w tym od jakiego poziomu rozumienia  ten rozwój  się zaczyna i do czego on prowadzi.     

W tymże  materiale ukazała się informacja  donosząca o tym, „że władze miasta wraz ze specjalistami uzgodnili, że część terenów lotniska /zbędnych dla działalności  lotniczej/ można przeznaczyć na kompleksowe przygotowanie terenów pod  inwestycje”.

Zrobiły to władze miasta   opierając  się  na  opiniach  wynajętych  specjalistów,  bez   wysłuchania  głosów  społecznych, a  w tym  kompetentnego środowiska lotniczego.         Taka propaganda jest jednym z elementów tworzenia faktów dokonanych i dezinformacji  społeczeństwa.

Oczywiście od tej informacji  zaczął się  uzasadniony proces  sprzeciwu  środowiska  lotniczego  wobec   projektu  pt.  „ Zwiększenie  atrakcyjności Miasta Krosna  przez przygotowanie terenów pod  inwestycje”. Już sam  tytuł projektu  niesie w sobie dużo fałszu, ponieważ nie można tu mówić  o atrakcyjności tylko trzeba mówić dewastacji .

Warto przypomnieć kilka wydarzeń i  decyzji  władz Krosna  zmierzających  do przeforsowania  swoich  zamierzeń  i  „zmiękczenia „   oponentów w  sprawie  ustanowienia  upragnionej   strefy  inwestycyjnej   w  której  jak piszą  w trosce o bezrobotnych,  ma być   zatrudnione  aż  400  osób.  / Na  takiej powierzchni  33ha, to chyba w magazynach./

Niewątpliwie  niechlubnym  wydarzeniem była  uchwała Rady Miasta  Krosna  w której  krośnieńska  Rada zwraca  się do  Panów   Premiera  i   Marszałka  Sejmu  Rzeczpospolitej  Polski   o zmianę ustawy  dotyczącej    umocowania  Aeroklubu  Polskiego w kwestii zarządzanie  lotniskami. Była to zapewne „ samodzielna”  inicjatywa  uchwałodawcza krośnieńskiej Rady  Miasta  Krosna.  /Ciekawe  czy   zdarzyła się  jeszcze  tejże  Radzie  jakaś  inna  samodzielna   inicjatywa uchwałodawcza.   Może nawet  w jakiś  sprawach  merytorycznych,  lub  ważnych dla mieszkańców./  Prawdopodobnie  mają  tam  na górze ważniejsze sprawy,  ponieważ zmiany jeszcze nie zrobili. A tak z ciekawości  warto by było wiedzieć,  którzy  parlamentarzyści   dali się wpuścić  w maliny   i na rzecz takiej niedorzecznej  ustawy lobbują.  Niedorzeczność  wynika  z  tego , że Aeroklub  Polski  ma ogromne  zasługi  i tradycję  w szkoleniu  kadr lotniczych  w Polsce.  Tego   nikt , kto ma zrównoważone myślenie  nie kwestionuje. To że popadł w długi to jest normalne,  bo prawie  wszystko co  dobre  i  wyrasta  z polskiej  tradycji  zamiast wspomagać  to się najczęściej dewastuje.  Do  tej dewastacji  przyłącza  się  krośnieńska  Rada.  Przykre to jest. Nie ma żadnej  gwarancji, ze  krośnieńska  firma  założona  przez  tutejszą  władzę będzie  lepiej  zarządzać tym  lotniskiem.

Analizując dokumenty  i  wypowiedzi  kierownictwa  Aeroklubu  Podkarpackiego  szczególnie  do roku  2008  wynika z nich, że  w początkowej  fazie  Zarząd  Aeroklubu  nie akceptował  tegoż  podniesienia atrakcyjności Miasta Krosna  przez   lokalizacje  strefy inwestycyjnej  w granicach rejestracyjnych lotniska.   Dowodem  na to  był fakt  powołania  KOL.  Niestety  w  wyniku  zabiegów  „zmiękczających” ze strony  władz  miasta  stanowisko  władz Aeroklubu  Podkarpackiego uległo  zmianie. Na  spotkaniu  w  Urzędzie Miasta  w  dniu  30.06.2008r   Naczelnik  Wydziału  Rozwoju  Urzędu  Miasta   poinformował członków  KOL, że  „ Prezes  Aeroklubu   Podkarpackiego  Pan  Jacek  Kondera   wyraził  stanowisko Aeroklubu Podkarpackiego, iż  część  lotniska położona  na południe od pasa  startowego  jest  jego  zdaniem  zbędna  dla  Aeroklubu  Podkarpackiego i dla  celów  działalności  Aeroklubu  wystarczająca   jest  północna  część  lotniska”. Z tej  wypowiedzi wynika, że   Pan  Prezes  zrezygnował  ze starań   o zachowanie  dotychczasowych  granic lotniska.  Była to zapewne  decyzja całego  Zarządu  Aeroklubu  Podkarpackiego. Nie każdy  jest na tyle  zdeterminowany, aby  bronić  instytucji  którą się  reprezentuje.                                

Wiadomo,  że  Aeroklub  ma zadłużenie  wobec miasta , podobno na 800 000zł.  Był więc  łatwym  łupem  do „ zjedzenia  jak  na  talerzu”.  W wyniku  takiego „żarcia”   padło wiele  firm  w Polsce.  Trzeba mieć  dużą   determinację  i rozeznanie  wszystkich  aspektów  problemu, aby negocjować  z urzędnikami, którzy  w sposób bezwzględny  realizują  wyznaczone przez  siebie  cele.  Oczywiście  dla „dobra” ogółu.   Zarządzający  Aeroklubem  Podkarpackim  cieszą  się  z umowy  podpisanej  z Urzędem Miasta  na  20-letnią  dzierżawę   dotychczas użytkowanych  przez Aeroklub obiektów, a równocześnie   nie zauważają  zmian  w Studium  Uwarunkowań  i Zagospodarowania Miasta  Krosna , które wyraźnie  wskazują na  przyszłą  eliminację  Aeroklubu z lotniska.

Konsekwencją  zmiany stanowiska  Aeroklubu  Podkarpackiego  było pismo z dn. 24.06.2009r,  tegoż  Zarządu  do  Prezesa Aeroklubu  Polskiego  w Warszawie   Pana  Jerzego  Makuli.  W piśmie tym  autorzy  wnioskowali  aby  Zarząd  Aeroklubu  Polskiego  przyjął warunki  Prezydenta  Krosna. Jak  wynika z wielu  oświadczeń  była   to decyzja  sprzeczna  ze  środowiskiem lotniczym,  do którego  ten Zarząd należy.

Konsekwencje  tej decyzji  były  poważne  i wywołały  ostry  protest KOL w  wielu publikacjach i pismach.

Prezes  Aeroklubu Polskiego  w  piśmie  z dn.  10.07.2009r  do zarządu  Aeroklubu Podkarpackiego wyraźnie stwierdził „nigdy nie negowaliśmy planów  modernizacji lotniska , zgłaszaliśmy jedynie swoje uwagi  dotyczące niektórych proponowanych przez  miasto rozwiązań”. Odrzucił sugestie  swoich kolegów z Krosna  jakoby  „z  winy  Aeroklubu  Polskiego, krośnieńskie lotnisko  straciło kolejną szansę  na rozbudowę oraz   modernizację i niewiadomo kiedy szansa się powtórzy”   Ta sprawa  wyłomu  działaczy  krośnieńskiego Aeroklubu  Podkarpackiego  w dużej  mierze przesądziła  o dalszych losach lotniska. Postawiło to  instytucje  decyzyjne  w Warszawie które nie zgadzały się na parcelację lotniska w kłopotliwej sytuacji. 

 Warto przypomnieć  uchwałę   Rady  Powiatu Krośnieńskiego  z 02.04.2008r , która  21 głosami za,  0 przeciw,  przyjęła  stanowisko  sprzeciwiające się  wysprzedaży   33 ha  południowej części lotniska.   Takie stanowisko Rady Powiatu  oznaczało  brak  akceptacji  dla  programu  rozbudowy lotniska ,   prezentowanego przez  urzędnika  i   przedstawiciela  Prezydenta,  które to wystąpienie nikogo  do racji prezydenta nie przekonało.  Stanowisko  Rady  Powiatu  oznaczało również brak  akceptacji  dla  Radnych  Rady  Miasta  Krosna popierających  błędne  pomysły Prezydenta.  Lotnisko  krośnieńskie  to nie jest  tylko sprawa miasta  Krosna  i miejskich notabli  to sprawa ,  również powiatu  i całego regionu.   Negatywne stanowiska w sprawie  parcelacji   lotniska  zajęły  rady  powiatów  jasielskiego  i brzozowskiego.

Listy  protestacyjne  w obronie  lotniska przesłało  wiele  indywidualnych  osób  specjalistów lotnictwa  i działaczy społecznych.  Bardzo znamienny  jest  list  przesłany  do Prezydenta  Krosna  z dn. 22.04.2008r  podpisany  przez  21  wybitnych  polskich  pilotów  i instruktorów   PLL „LOT”, EUROLOT, WIZZAIR.   W swoim liście twierdzą  oni że,” Z ekonomicznego punktu widzenia  pomniejszenie powierzchni lotniska  stanowi zaprzeczenie  trendu obowiązującego od kilku lat wśród administratorów portów lotniczych. Daje się zauważyć tendencję wprost przeciwną : zarządzający lotniskami  podejmują czasami  wręcz  rozpaczliwe działania  na  rzecz powiększenia obszarów lotnisk”.  Odnosząc  się  do projektu

 władz  Krosna  forsowanego  przez Prezydenta   Przytockiego  , piszą  „ opierając się  na własnych  obserwacjach  i  doświadczeniu , decyzję  o pomniejszeniu  powierzchni użytkowej lotniska  w  Krośnie uznajemy  za   co najmniej  nieodpowiedzialną.  Osoby reprezentujące takie rozwiązanie uznajemy  za niekompetentne,  pozbawione  intuicji i wizji  perspektywicznej, oraz ignorantów  w dziedzinie lotnictwa cywilnego”.  Są to bardzo  mocne słowa  wypowiedziane    bezinteresownie  w trosce  o losy  lotnictwa w Krośnie.  Przy  sprawnej  i nachalnej  propagandzie sukcesów  władzy  takie  głosy niestety nie są słyszalne  przez  szerokie  gremia społeczne.  /    List  oraz inne  dokumenty związane z lotniskiem, znajduje się   na  stronie KOL   http://lotnisko-krosno.com.pl/     /

Koncepcje  Prezydenta   popiera wąska grupa  specjalistów , głównie  tych,  którzy  na zlecenie, za pieniądze ,  według  założeń  urzędników  nie mających  fachowej wiedzy z branży lotniczej,  wykonują  projekty lotniska.  Znamienne jest  to , że w  pewnym  okresie  władza ograniczała dostęp do zaprojektowanej  koncepcji  modernizacji lotniska  dla tych  z  którymi  zgodnie z przepisami ustawy  Prawo Lotnicze  należało  dokonać  wcześniejszych uzgodnień. Tłumaczono to „tajnością”  dokumentacji   i specjalnymi  umowami z wykonawcą  dokumentacji.  Przy normalnej współpracy różne  opinie   fachowców są  pożądane.   Wszystkie zasadnicze uwagi   Klubu  Seniorów  Lotnictwa i  Komitetu Obrony  Lotniska,  a także innych organizacji i  osób  z branży  lotniczej   zgłaszane do   koncepcji  rozbudowy  lotniska zostały  odrzucone.  Jest to wyrazem lekceważenia  osób , którzy bezinteresownie  chcą się włączyć  w tworzenie nowej rzeczywistości  na lotnisku .  Tak  jak  to było  w  wolnej  przed wojennej  Polsce, kiedy lotnisko było budowane.  No cóż ?  Teraz  są  inne  czasy.  Jest  teraźniejsza „samorządność”.                                    

                                                                                                c.d.n.

 

                                                                        Jan  Juszczak /Stow555@wp.pl./

 

                                                                    Stowarzyszenie  Mieszkańców  Miasta

                                                                                               Krosna

 

 

 

 

                                                    

 

 

NISKIE  LOTY  WŁADZY WOKÓŁ  LOTNISKA   Część IV

 

Jak wiadomo  od 2005r  właścicielem  lotniska jest  gmina  Krosno. Nie  Prezydent , ani nie Rada  Miejska.  W tej sytuacji   władze Krosna  nie mogą zarządzać  lotniskiem  jak  prywatnym  folwarkiem.    To jest  dobro społeczne, którym  urzędnicy  zarządzają w  imieniu społeczeństwa.   Działanie władzy  bez  opinii społecznych, oraz  odrzucenie  uwag  zgłaszanych  do projektów , a także do  Studium Uwarunkowań  przez różne  społeczne  środowiska  budzą sprzeciw i rozgoryczenie.  Prezydent  i  Rada  formalnie  mogą odrzucić nawet  słuszne  uwagi  mieszkańców i  środowiska lotniczego , ale takie  działanie  przynosi szkodę  na majątku  gminy. Niestety w tym  zakresie  prawo o samorządzie  nie jest  doskonałe. W takich  sytuacjach  społeczeństwu  pozostaje  tylko nie zawsze skuteczna  kartka  wyborcza.  Dlatego  władza  w Polsce  tak  często czuje się bezkarna. Jest to zapewne paradoksem  naszej  tak  zwanej demokratycznej  rzeczywistości.  Aby zachować własną  godność  i udowodnić, że mamy świadomość  tego co się wokół  nas dzieje i co się  z nami dzieje  musimy  wykorzystać  te skromne środki , które nam ta ułomna demokracja daje.

Śledząc uchwały Rady Miasta  Krosna  w sprawie  lotniska  widać,  że  decyzje  zmierzające do okrojenia funkcji  lotniska i wyeliminowanie  Aeroklubu  Podkarpackiego było wcześnie  przygotowywane. Szkoda że, wcześniej  nie zostało to  zauważone.   Można   było to zaobserwować na  podstawie wprowadzanych zmian  w  Studium Uwarunkowań i  Kierunków Zagospodarowania  Miasta  Krosna.  Pierwszą istotną zmianę  dokonano już  26.07.2006r kiedy to wykreślono  z  punktu 6.5 „Lotnisko” m.in. sentencję: „a/   zachować dotychczasowe przeznaczenie terenów pod lotnisko i działalność związaną z funkcją lotniska”          

Już  wówczas  ten zapis był  dla  władz szkodliwy, ponieważ przy takim zapisie  w Studium  nie można było wykroić kawałka  lotniska na inne cele. W ostatniej  zmianie Studium z dn. 29.03.2010r. w  p. 6.5  w zdaniu  „Główne funkcje, które  będzie pełnić lotnisko  w następnych  latach to: funkcja  szkoleniowa”   i skreślono  dalszą  sentencję  o treści: „a w szczególności  poprzez działalność  Aeroklubu  Podkarpackiego – Szkoły  Lotniczej , oraz Centralnej Szkoły Lotniczo –Technicznej”. Ponadto  wykreślono  bardzo istotny  zapis, który  wymagał  „utrzymanie  rezerw terenu lotniska”.  Patrząc na te zmiany  widać  do czego władza zmierza,  zarówno w sprawie  integralności  lotniska  jak i współpracy z   Aeroklubem  Podkarpackim.  Wygląda na to, że  nowy właściciel  i zarządzający  w przyszłości   nie chce  „obarczać się” Aeroklubem . Być może mógłby  przeszkadzać  w planowanym biznesie.

W ubiegłym  roku Aeroklub  Podkarpacki należał do najlepszych w  kraju pod względem  szkolenia lotniczego.

Jak  to już wcześniej wielokrotnie  napisaliśmy  problemem  podstawowym  w sporze o lotnisko  była i jest  sprawa lokalizacji na płycie lotniska strefy inwestycyjnej,  która będzie zagrożeniem    dla  bezpieczeństwa lotów.

Problem ten został  wyeksponowany również przez  Zespół Lokalizacji Zagrożeń w Lotnictwie  Cywilnym, który  w piśmie do  Prezydenta Krosna  z dn. 29.04.2009r  uzasadnił swoje stanowisko i apelował do  władz, „że nie warto szafować zdrowiem i życiem pilotów ,  skoczków  i pracowników fabryk”, które  w tej strefie mają być zlokalizowane.         

Tę opinię Prezydent  zignorował,  a na  Walnym Zgromadzeniu Aeroklubu  Podkarpackiego lekceważąco wypowiedział się  na temat  tej opinii i jej  autorów.

Można przytoczyć inne  negatywne opinie  przeciwne koncepcji krośnieńskich  urzędników  wyrażone i przesłane do Urzędu.  Autorami są bardzo znane osobistości  branży  lotniczej,  które  przesyłali  nie tylko uwagi  krytyczne,  ale bezinteresownie  przysyłali  konkretne                                         

 rozwiązania. Wiele z tych opinii było już publikowane. / Niektóre  są umieszczone na stronie KOL   http://lotnisko-krosno.com.pl/

Uwagi , opinie i  protesty  tak  licznych środowisk  lotniczych, oraz  społecznych  są  uparcie przez  Pana Prezydenta odrzucane.  Wszystkich  tych  pilotów  i specjalistów  z  Warszawy którzy  bezinteresownie  wspierali  KOL  i słali pisma  i petycje   do Prezydenta, Pan Prezydent  na  Walnym Zgromadzeniu  Aeroklubu  Podkarpackiego  nazwał  bardzo  niegrzecznie  „V-tą kolumną z Warszawy”, a ich  działanie „dywersją”.  Trzeba mieć dużo tupetu  aby publiczne wygłaszać  apele w stylu; „  Apeluję w tym momencie  do zaprzestania  haniebnych  działań,  które prowadzą do  degradacji naszego projektu”. Działania osób, którzy  wrażają  bezinteresowne i  krytyczne opinie i   którzy bronią  lotniska przed  parcelacją  i degregacją   nazywa  „działaniem  haniebnym”.  Ogłosił również , że do koncepcji lansowanej przez Urząd   jest przychylność  wszystkich  zainteresowanych instytucji.  Aby  słuchaczom  dobrze to uświadomić  dodał, że jeśli  „tych atrybutów nie wykorzystamy to jesteśmy pokoleniem  straconym”. Mocne słowa . Wystarczy przyjąć koncepcję Pana Prezydenta Piotra  Przytockiego, będziemy uratowani.  A w ogóle to proszę uważać,  ponieważ  Pan Prezydent umie  pogrozić  paluszkiem. Zapewne z upoważnienia samego Pana  Ministra. Tu cytat: „ Jest  pełne  poparcie Ministra. Minister Infrastruktury  powiedział  wprost, że jeśli ten projekt upadnie polecą  głowy. A wiecie  jaka jest struktura,  kto podlega panu  Ministrowi”. Po czym dodał; „ I tak to w rzeczywistości   wygląda”. Wygląda jak widać, a  dofinansowanie  jak na razie Minister  wstrzymał.    Swoją rzeczywistość  Pan  Prezydent  opiera na  ekspertyzie  wykonanej na zlecenie   przez  Pana  Oktawiana Jarosza  specjalistę  w dziedzinie  przeszkód lotniczych  na lotnisku  Kraków- Balice, oraz  na  koncepcji  opracowanej  przez  firmę   Pana  Ryszarda Zaremby  specjalistę w zakresie  projektów  lotniskowych. Nie można  negować  fachowości tych  Panów.  Wiadomo jednak , że  wynajęte  biura  wykonują  projekty  według  założeń  dostarczonych przez zleceniodawcę.   Krośnieńska  władza   przejmuje  stanowisko, że  nie ma racji cały sztab  ludzi  lotnictwa,  działających bezinteresownie, znanych   instruktorów  pilotów  lotnictwa  pasażerskiego i sportowego,  wysokiej  rangi pilotów  wojskowych,  ponieważ  Pan Prezydent  podejmuje swoje decyzje  w oparciu  zdanie  dwóch  wynajętych i opłacanych z  naszych pieniędzy ludzi.

W takim  artykule  nie ma sposobu, aby przytoczyć  wszystkie opinie krytyczne  wobec     projektów działań  Pana  Prezydenta w  sprawie lotniska.

                                                       

Warto  zapoznać  naszych czytelników  ze stanowiskiem  Stowarzyszenia  Seniorów Lotnictwa  RP – Klub Generałów  Lotnictwa  przesłanym  do Prezydenta Krosna  w lipcu 2008r.  W tym  piśmie czytamy: „Klub  Generałów  Lotnictwa z dużym zaskoczeniem  przyjął  informacje  o zamiarze  władz Gminy Krosno, przeznaczania części lotniska –Krosno do sprzedaży”.  Dalej   członkowie  stowarzyszenia  zwracają  się z prośbą do Pana Prezydenta  „o uwzględnienie w swoich decyzjach dotyczących lotniska Krosno  wszystkich aspektów, a w tym problemów szkolenia  dla potrzeb  lotnictwa  cywilnego  i potrzeb  obronności  państwa”. Następnie piszą: „Stowarzyszenie  i  Klub  Generałów  posiada w swoim gronie  wielu doświadczonych dowódców ,  profesorów i specjalistów ,  którzy  są  wstanie  dokonać szczegółowej  analizy i opracować perspektywiczny  plan wykorzystania lotniska  Krosno uwzględniający potrzeby miasta i regionu. Jesteśmy gotowi spotkać się  z  Panem i pańskim  Urzędem, aby ten problem przedyskutować.”  Podpisał  Prezes  Klubu  Generałów  Lotnictwa  -Gen. bryg. Pil. Roman Harmoza.   Pan Prezydent nie skorzystał  z tej propozycji.   Być  może  tych generałów  również  zaliczył do V-tej kolumny.      

Rzeczywiście  w  przytoczonym wyżej  piśmie  generałów  został  poruszony bardzo istotny problem  szkolenia dla potrzeb lotnictwa i obronności państwa. Jest  prawdą, że  sieć  lotnisk  w Polsce jest  bardzo słaba. Jakie  będą  potrzeby  w przyszłości  nikt teraz nie przewidzi. Mogą  być potrzeby bardzo ważne .

Strefa  inwestycyjna  na lotnisku  bez wątpienia  ograniczy rozwój lotniska  w kierunku  nie znanych jeszcze teraz perspektywicznych potrzeb.

Sama  strefa  inwestycyjna i  ten naiwny wzrost  atrakcyjności  miasta  Krosna z powodu jej  utworzenia jest sprawą banalną.  Takich  stref  wokół  Krosna  i nawet w otoczeniu  lotniska  można  zrobić  kilka, ale  po co?  Kto tu będzie inwestował ?  Szczególnie  mając na uwadze  strefy w Mielcu  lub  w Rzeszowie. Więc po co psuć to lotnisko. Krosno bez tej  strefy jest    miastem  atrakcyjnym. Trzeba nim tylko dobrze zarządzać.

Można  zrozumieć, że  Krośnieńska Rada  problemu  lotniska  nie rozumie. Ale  Prezydent to raczej powinien.  Ktoś  ustalił,  że  jest  najlepszy w Polsce.

Oczywiście miejsca pracy  są bardzo ważne. Nie  ma jednak  żadnych  gwarancji że  po wydaniu  tych  25mln  /których zresztą  już nie ma/ na uzbrojenie  strefy  w tym  miejscu, że  te miejsca  pracy będą .

Na pewno  trzeba  podejmować działania w wyniku których będą tworzone  miejsca  pracy. Trzeba to robić mądrze nie tak , że jedno się buduje, a inne niszczy.

 

                                                                                                                   c.d.n. 

 

Jan Juszczak  / Stow555@wp.pl

 

Stowarzyszenie Mieszkańców Miasta

Krosna

 

                                                                                                               

 

 

NISKIE   LOTY  WŁADZY  WOKÓŁ  LOTNISKA  Część V

 

 

 Aby  nie dopuścić do parcelacji  lotniska  Aeroklub  Polski nie chciał zgodzić się  na przekazanie zarządu nad lotniskiem  na rzecz  Urzędu  Miasta  Krosna.  Był to  ostatni argument  przetargowy  Aeroklubu  Polskiego  z władzami miasta  w tym, aby nie dopuścić  do lokalizacji  strefy inwestycyjnej na lotnisku. 

Według   informacji   Prezesa   Aeroklubu  Polskiego  „ Prezydent wywierał  presję  na władze Aeroklubu przez  powiadomienie  Urzędu Lotnictwa  Cywilnego o  rzekomych  uchybieniach  Aeroklubu  w prowadzeniu lotniska. Kolejne kontrole  nie potwierdzały stawianych zarzutów,  które uniemożliwiałyby  użytkowanie lotniska. W  istniejącym stanie było użytkowane  od   bardzo dawna.  Pod presją   Prezydenta  Miasta ,  Zarząd  Aeroklubu  Podkarpackiego złożył wniosek  do  Aeroklubu  Polskiego,  który   wystąpił do   Prezesa Urzędu  Lotnictwa Cywilnego o przeniesienia  zarządu lotniskiem w Krośnie  na Prezydenta Miasta. Zamiast  wspierać  Aeroklub jako   zasłużoną  dla polskiego lotnictwa  instytucję,  władze Krosna wykorzystały jego słabość finansową.  Każdy  kto ma dobrą wolę  chroni  instytucję, która skutecznie  wypełnia  zadania  do których została powołana.  Na przykładzie  Aeroklubu widać, że w Krośnie jest inaczej.

W dniu  02.07.2009r   do  Prezesa   do  Urzędu Lotnictwa Cywilnego wpłynął  Wniosek Prezydenta  Miasta Krosna  o wykreślenie lotniska  Krosno z rejestru  lotnisk cywilnych   ze względu  rażące  naruszenie   przepisów  Prawa Lotniczego przez  zarządzającego lotniskiem   Aeroklub  Polski.. Uzasadniał to  m/inn:  brakiem   zatwierdzonego planu ochrony lotniska, planu zapewnienia ochrony meteorologicznej , brakiem ogrodzenia.  /Pismo  Prezydenta Krosna  z 30.06.2009r  Nr R.A.6422-1/13/09/  

Ponadto Prezydent  w dn. 16.09.2009r złożył skargę do Prokuratury Okręgowej w Krośnie.  W wyniku tego doniesienia  Prokurator   wstąpił do toczącego się  postępowania  w sprawie wykreślenia lotniska w Krośnie z rejestru lotnisk  cywilnych.  Realizując czynności  Prokurator  wniósł  o przeprowadzenie  kontroli i postępowania administracyjnego na lotnisku  w celu  rozpatrzenia  wniosku  Prezydenta Miasta  Krosna o wykreślenie lotniska  z rejestru lotnisk  z uwagi na rażące naruszenie  Ustawy Prawo Lotnicze z dnia 3.07.2002r  przez Aeroklub Polski.  W  wyniku   przeprowadzonego postępowania  i kontroli stwierdzono         „istnienie  dwóch   dróg  publicznych  przebiegających przez teren  lotniska,   budynku jednorodzinnego  wraz  z zabudowaniami gospodarczymi , boisko sportowe wraz z barakiem , magazyn , teren do nauki jazdy”.  Stwierdzono też brak ogrodzenia.   Potwierdzono zarzuty  Prezydenta, które od  lat wszyscy znali  i nikomu one  nie  przeszkadzały.  Niektóre  zostały  wprowadzone  z inicjatywy Urzędu Miasta,  zapewne przy  akceptacji  ówczesnego zarządzającego Aeroklubu  Podkarpackiego. Istniejące  tam drogi  były  dla  okolicznych  mieszkańców wygodne. Jest oczywiste, że  przy rozbudowie  lotniska  ten układ dróg  w sposób  oczywisty  byłby  zastąpiony innymi.  Użycie  wymienionych  zarzutów  wobec Aeroklubu  zmierzające do przejęcia  zarządzania  okazało  się działaniem  nierozważnym  ponieważ doprowadziło do  zamknięcia lotniska.  Z punktu  interesu  społecznego  wynik  działań i negocjacji   owocujący  zamknięciem  lotniska,   brakiem finansowania i stratą czasu jest niewątpliwie  naganny. Poziom  negocjacji  świadczy o tym, że  ta władza nie ma   przygotowania  do rozwiązywani złożonych   problemów.

Prezes ULC  stwierdził, że  zarzuty  Prezydenta  nie   są  rażące i nie naruszają ustawy  Prawo                                                                      

Lotnicze, ale  lotnisko na okres 1 roku na wniosek  Prezydenta  zamknął,  aby  Prezydent 

jako już  nowy zarządzający lotniskiem  w ciągu  tego roku  wskazane  przez siebie nieprawidłowości usunął. No cóż?  Tylko patrzeć jak wciągu  roku  lotnisko  będzie ogrodzone. Należy życzyć powodzenia. Według  Pana   Prezydenta  jeden dom mieszkalny   stanowił   niebezpieczeństwo, a  zabudowa  przemysłowa  na  33ha  w niedalekiej odległości  od płyty  startowej niebezpieczeństwa nie spowoduje.  Oby  się okazało ,że nieszczęścia nie będzie.

Trzeba jednoznacznie  powiedzieć, że  lotnisko zostało zamknięte na wniosek  Prezydenta

i w wyniku Jego działania. Jak widać w  mediach i  wypowiedziach  Prezydenta  mówi się

i podkreśla , że to ULC  zamknął  lotnisko.  To prawda  bo tak nakazuje prawo. Jednak Urząd  ten został  zmuszony do zamknięcia przez  Prezydenta , który  wyszukał  przeszkody ,  które nikomu dotychczas  nie przeszkadzały. / Kopia decyzji ULC  wraz z uzasadnieniem  dotycząca  zamknięcia  lotniska  jak i wiele innych  informacji  jest podana  na stronie  KOL   http://lotnisko-krosno.com.pl/

Jest jakąś paranoją w tym , że  rzeczniczka  Prezydenta  Pani   Joanna  Sowa  złożyła  w Jego imieniu oświadczenie  w  telewizji  Rzeszów  o  treści:  „ Z  całą stanowczością  można stwierdzić,  że Prezydent nie  złożył wniosku  o zamknięcie lotniska.” Takiego  kłamstwa  osoby , która reprezentuje Prezydenta nie da się komentować.  Nasuwa się tylko pytanie  co to za ludzie?   

Jest  oczywiste, że aby rozbudować lotnisko trzeba  mieć  współfinansowanie z funduszy  unijnych. Dobrze  by jednak było, aby  władze  Krosna  opracowały  wniosek  do  Urzędu  Marszałkowskiego. Jeśli  potrafią, ponieważ  trzeba to umieć to  robić.                               

Bardzo  interesująca  jest opinia  Radcy Prezesa ULC  Pana Piotra  Wierzbowskiego.

Podkreśla on znaczenie specjalistów  d/s zarządzania projektami inwestycyjnymi. Cyt: „Bez  takiej własnej  kadry  lub bez  konsultowania  wykonanych projektów  /nawet  tych wykonanych przez  renomowane firmy   konsultingowe /  ze specjalistami w tym  zawodzie – istnieje  bardzo wysokie prawdopodobieństwo,  że  projekt  zostanie odrzucony.”  I dalej  „ Przykładem jest właśnie to lotnisko w Krośnie, bo gdyby  projekt  był zrealizowany  zgodnie  z procedurami wymaganymi  przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego  i Instytucję  Pośredniczącą  to można było oczekiwać  skutecznego zrealizowania inwestycji, która  jest aktualnie  konieczna  dla danego podmiotu.”.  Nie  ma się co  czarować.  Urząd  miasta Krosna  takich  specjalistów nie ma.  Trzeba  pychę i ambicje  odłożyć na bok i szukać dobra społecznego.  Ten majątek czyli to lotnisko nie jest  własnością Gminy, a nie Radnych ,ani  Prezydenta.

Eksperci oceniają , że szanse   na finansowanie tej inwestycji  zakresie  Centrum Szkolenia  Lotniczego,  pomimo tak  licznych   błędów jeszcze są.  Podejmując  tak ważne  decyzje jak  dotyczące lotniska,  potrzeba  szukać dobra społecznego , mieć   trochę pokory,  szacunku  dla  partnerów  z branży  lotniczej  i tych,   których  się  reprezentuje. 

W przeciwnym razie,  nadal dla  chorobliwych  ambicji  będzie  się gubić   dobro wspólne.  Pozostanie  tylko  wstyd dla  Krosna.

Projekt był na liście  kluczowych  projektów przeznaczonych do finansowania  z programu  Rozwój Polski Wschodniej. Był na liście , ale Urząd Krosna  nie złożył formalnego wniosku. Może i  dobrze,  bo ten  projekt  jest bardzo szkodliwy,  który w wersji  proponowanej przez Urząd  nie powinien być  realizowany.

Gazeta  „Puls  biznesu”  z 17.12.2009r  pod znamiennym tytułem  „nieudacznicy tracą miliony”  informowała o tym,  że  „Minister Infrastruktury Pani  Elżbieta  Bieńkowska  ostrzegła , że  zabierze  leniom unijne  dofinansowanie” ,  jeśli  do końca 2009r nie złożą programów  naprawczych. I dalej: „chociaż te samorządy podpisały  z samorządem umowy w praktyce oznacza  to skreślenie ich z listy.  Do tych  samorządów ,  „ które mało zrobiły” należy też Krosno. Mało zrobiły ponieważ  „zaplątały” się w parcelację lotniska. 

Jak się to „zaplątanie”  wybiela  warto  zwrócić  uwagę  na  słynny i  popularny portal internetowy  w Krośnie  Krosno24,  który to   ogłasza  krośnianom,  że „ Krosno  rezygnuje z milionów bo…. chce więcej”.  Najbardziej znaczący jest  tu wielokropek.

Jedni  zapewne uwierzyli , że teraz to będzie fura kasy.  Inni  zaś  mówili, że   jeśli  Prezydent  zrezygnował  z parcelacji  lotniska  to  dobrze, że wreszcie  się  opamiętał.

Ani jedno ,  ani drugie nie jest  prawdziwe , bo  według  ostatnich  oficjalnych stron  internetowych  Miasta  Krosna, projekt stref  inwestycyjnych  jest  dalej  forsowany.  Na potwierdzenie tego  Pan Prezydent , za nasze pieniądze zamówił dwie ekspertyzy, które mają    potwierdzić słuszność  Jego projektu. Zresztą  to zamówienie  złożył  jak zwykle  u  tego samego  specjalisty.    Można  sądzić że  specjaliści lotnicy  wypowiedzą  się na temat tych ekspertyz.         

Jeszcze raz  trzeba podkreślić że lotnisko w  Krośnie zostało zamknięte  z inicjatywy  Pana Prezydenta Piotra  Przytockiego,  i  wyniku uporu o to,  aby utworzyć strefę inwestycyjną  na płycie lotniska.  Temu działaniu  z nieznanych przyczyn został podporządkowany cały proces  uruchomienia rozbudowy lotniska i cała procedura starań dofinansowanie  unijne. Odbywa się to przy  biernej  akceptacji  Rady  Miasta  Krosna.

Wreszcie  dobra  wiadomość!  Lotnisko otwarte!  Balony  mogły latać. Prawo lotnicze  już  nie jest naruszone.  Zmieniono  granice lotniska  i dawne  przeszkody,  które  były  argumentem  do zamknięcia  /dom  boisko i inne/  nie  istnieją,   ponieważ znalazły  się poza granicami lotniska.  Ogrodzenie?  Teraz to już  drobiazg.   Na pewno  to  nieszczęsne  ogrodzenie  kiedyś  się zrobi.

Jest to sposób  usuwania przeszkód w  iście  europejskim  stylu,  gdzie  dla  smakoszy  francuskich   urzędnicy  Unii   Europejskiej   przekwalifikowali  ślimaka w rybę.

 

 

 

 

 

Jan  Juszczak /Stow555@wp.pl./

 

Stowarzyszenie  Mieszkańców  Miasta

Krosna

 

 

 







Dzisiaj stronę odwiedziło już 25094 odwiedzającytutaj!
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=